Blog > Komentarze do wpisu
Strzelając propagandą

Dzisiaj o godzinie 11 do biura partyjnego PiS w Łodzi wtargnął debil wyposażony w broń palną i białą. Zamordował jedną osobę, a drugą ciężko ranił i w chwili, gdy piszę te słowa walczy ona o życie.
Pomijam już aspekt polityczny tej sprawy, która z miejsca stanie się "bulwarówką" na pierwsze strony tzw. "mediów". Wreszcie będzie coś prawdziwego, a nie reżyserowanego (jak krzyż i dopalacze), czym można będzie przykryć tematy niewygodne dla władzy: podwyżkę VATu, podwyżkę akcyzy i rozdymanianie, czy wręcz ordynarne i chamskie wydymanie budżetu. Znowu PiSiory i Platformersy będą obrzucać się gównem ku uciesze otumanionego ludu. Żal nawet o tym wspominać.
Trzeba bardziej skupić się na dwóch innych sprawach.
Po pierwsze tym jak, rzekomo niezależne, media pompują do tępych głów ludzi czystą goebbelsowską propagandową papkę. "Programów informacyjnych" z "Fucktami" na czele nie mogę oglądać, bo mam ochotę zwymiotować rzygiem prostym. Broń masowej dezinformacji, która co dzień zapycha mózg prostymi problemami i prostymi rozwiązaniami jest nadzwyczaj skuteczna. Widać to było pod krzyżem, widać to było również, gdy rząd przy aplauzie mas łamał konstytucję i prawo do wolności gospodarczej zamykając sklepy z dopalaczami. Jeden z tych prostych ludzi, który wierzył w "proste" rozwiązania zapragnął coś rozwiązać za pomocą przemocy, która jak wiadomo jest najprymitywniejszym rozwiązaniem każdego problemu.
I tak oto doszliśmy do drugiego problemu. Problemu winy.
Media, nierząd Tuska oraz PiSiory zadbają, by winą obarczono "zbyt dużą" dostępność broni, a nie ich samych wręcz nagabujących do jakiejś spaczonej wersji "świętej wojny" (nota bene "wojny" dwóch partii bezideowych, ramię w ramię dryfujących na tratwie zwanej "socjalizm").
A broń nie jest tu winna. To po prostu narzędzie.
Jak ktoś dźgnie mnie nożem, to nie będę latał do tefałenowskiej "Uwagi", by żądać delegalizacji wszystkiego, co jest zaostrzone, z maszynką do golenia na czele. Jak pijany kierowca wjedzie Toyotą Corollą w przystanek i zabije 17 osób, nikt nie zażąda delegalizacji japońskich samochodów.
W przypadku broni palnej nie jest tak lekko.
Nie jest tak z jednego powodu, który oczywiście zawdzięczamy komuchom i wszelkiej maści zidiociałym socjalistom, którzy wyprali mózgi ludzi do tego stopnia, iż ci ostatni autentycznie uwierzyli, że broń (mimo swej nazwy) to narzędzie służące do ataku! To jest paranoja, bo gdyby ci bogu ducha winni ludzie w biurze poselskim mieli broń, to dzisiejszy nius brzmiałby zupełnie inaczej, a być może wcale by go nie było, bo morderca nie odważyłby się zaryzykować własnego życia, wiedząc że przyszłe ofiary mogą odpowiedzieć ogniem.
Już słyszę oczywiste larum, że "nielegalność ogranicza posiadanie broni przez morderców".
Otóż drogie dzieci, jak widać na załączonym obrazku, jest zupełdnie odwrotnie. Przestępca zawsze znajdzie sposób by nabyć jakiś pistolet, czy strzelbę. Myślicie, że czym strzelali w Magdalence? Kapiszonami? A co ma mafia pruszkowska w swoim arsenale? Petardy?
Ograniczanie praw człowieka do posiadania broni palnej daje przyzwolenie przestępcom na większe pole manewru i poczucie bezkarnośći - kwitnie nielegalny handel bronią, mafia rośnie w siłę, a drobni przestępcy nie boją się zaatakować swoich ofiar na ulicy lub okradać domów, bo mają prawie stuprocentową pewność, iż przewaga jest po ich stronie. Broń, Moi Drodzy, wyrównuje szanse i powoduje, że każdy (nawet największy psychopata) dwa razy zastanowi się, zanim wyciągnie pistolet i zacznie strzelać do niewinnych osób.
Dam Wam trochę Johna Stossela i jego zdrowego rozsądku. Słuchajcie, wyciągajcie wnioski i nie dajcie się ogłupić!

 

 

P.S.
Przepraszam za politykowanie, ale nie potrafię siedzieć z założonymi rękoma, gdy koło mnie tyle się dzieje i gdy akurat jest temat, który już dawno chciałem poruszyć.
Pozdrawiam!

wtorek, 19 października 2010, fakkir

Polecane wpisy

  • Arabskie rewolucje

    Sytuacja w Północnej Afryce jest ostatnimi czasy bardzo ciekawa. Osobiście uważam, że nie tylko ze względu na to, że paru skorumpowanych dyktatorków zbiera zasł

  • Złota polska troglodycja... znaczy "tolerancja"

    Wczorajszego wieczoru moja dziewczyna raczyła podzielić się ze mną historią swojego kolegi. Kolega ów Polakiem nie jest, lecz od 10 lat w naszym kraju przebywa,

  • Ostatnio nie chce mi się pisać, ale...

    ... wkleję tutaj słowa odnośnie ostatnich wyborów, które spłodził ktoś inny i z którymi w stu procentach się zgadzam. Jako jedna z większych politycznych piedół