RSS
poniedzia貫k, 31 stycznia 2011
Arabskie rewolucje

Sytuacja w P馧nocnej Afryce jest ostatnimi czasy bardzo ciekawa.
Osobi軼ie uwa瘸m, 瞠 nie tylko ze wzgl璠u na to, 瞠 paru skorumpowanych dyktatork闚 zbiera zas逝穎ny wpierdol za swe "sprawiedliwe" rz康y, ale g堯wnie dlatego, 瞠 je郵i przewr鏒 w Egipcie si uda, to Izrael b璠zie mia pow鏚 by zrobi ze strachu wielk kup w swoje bia貫 spodnie z gwiazd Dawida.

Mubarak to 軼ierwo, ale z gatunku tych przewidywalnych. Siedzi na ty趾u i jest zaj皻y jedynie zlecaniem portretowania swojej ko郵awej facjaty oraz okradaniem egipskiego skarbu pa雟twa.
Dla Izraela taki prezydent to cud, kt鏎y m鏬豚y siedzie na tronie faraon闚 jeszcze i 100 lat. Bez niego ca造 Bliski Wsch鏚 mo瞠 si posypa jak domek z kart i to o wiele szybciej, ni Pan Arabista w poranku z TVNem przewiduje.

Izrael to kraj bez przyjaci馧, kt鏎y ma swojego suzerena (USA) i p豉tnych zdrajc闚 na zlecenie (Saudowie). Do teraz mia te jednego neutralnego s御iada, kt鏎y mia go w dupie i po dw鏂h wojnach zgodzi si nie dostrzega, 瞠 co takiego jak Izrael w og鏊e istnieje. Ca豉 reszta s御iad闚 Pa雟twa 砰dowskiego, to jego wrogowie. Pocz患szy od Jordanii, na granicy z kt鏎 le篡 wi璚ej min, ni w ca貫j by貫j Jugos豉wii, poprzez Liban, z kt鏎ym granica jest tak daleko na p馧noc, jak daleko zapuszczaj si w danej chwili izraelskie patrole, a sko鎍zywszy na Syrii, kt鏎a szkoli wi璚ej terroryst闚, ni Talibowie i wysy豉 ich do Iraku, chocia ch皻nie wys豉豉by ich na wycieczk krajoznawcz do Tel Avivu i Jerozolimy. Nie mo積a te zapomnie o ira雟kich Ajatollahach z zaawansowan dysfunkcj m霩gu i broni nuklearn za pazuch.
Egipt pr璠zej czy p騧niej do陰czy do rzeszy tych islamskich pa雟tw, kt鏎ych g堯wnym celem polityki zagranicznej jest wymazanie Izraela z mapy 鈍iata i myl si ci, kt鏎zy twierdz, 瞠 ElBaradei temu zapobiegnie. Gdy tylko zel瞠je u軼isk w豉dzy, wybuchnie bomba fanatyzmu.
20% Egipcjan to niepi鄉ienni idioci, kt鏎zy b璠 stanowi podatny grunt dla Bractwa Muzu軛a雟kiego, czy innych popapra鎍闚 wysadzaj帷ych si w autobusach pe軟ych ludzi. Prosty Arab p鎩dzie i zrobi to, co ka瞠 mu immam, bo widzi w tym jedyn szans na odmian swojego parszywego losu, kt鏎y w Egipcie jest wyj徠kowo parszywy.
Sko鎍zy si z這ta era wypoczywania w Sharm-el-Sheikh, bo nikt nie b璠zie chcia jecha do kraju, w kt鏎ym b璠zie wysokie prawdopodobie雟two przerobienia go na mielonk. A kiedy padnie turystyka i n璠za jeszcze bardziej si pog喚bi, wtedy islami軼i przejm tam w豉dz.

To nie jest "czy?". To jest "kiedy?".
Nowa wojna na Bliskim Wschodzie jest kwesti czasu i pr璠zej czy p騧niej wybuchnie. Wszystko zale篡 od tego, czy Mubarak upadnie dzi, czy za 5 lat. W ko鎍u jednak upadnie, a wtedy Egipt - najludniejszy kraj arabski - b璠zie zapalnikiem konfliktu, kt鏎y rozleje si po regionie. I miejmy nadziej, 瞠 tylko po nim, bowiem Turcja rz康zona przez islamist闚 wspiera豉 nie tak dawno Palesty鎍zyk闚 w Gazie, a je郵i i ona przyst徙i do tej wojny nie po stronie Izraela i USA, a fanatyk闚, to dotrze mo瞠 ona do Europy, w kt鏎ej przecie muzu軛a雟ka mniejszo嗆 powoli przestaje by mniejszo軼i... a co wtedy? III wojna 鈍iatowa?

Nie chc Was straszy, ale po Mubaraku wszystko b璠zie mo磧iwe. Nawet i to.