RSS
wtorek, 30 wrze郾ia 2008
To my, Polacy! (z Hameryki)

Jaki czas temu konwersacja moja i kolegi wesz豉 na temat Euro 2012. Oczywi軼ie patrz帷 na to co si za oknem dzieje stwierdzi貫m, 瞠 nie ma nawet najmniejszej szansy, 瞠by w tym kraju taka impreza nie zako鎍zy豉 si totaln klap. W odpowiedzi us造sza貫m, 瞠 reprezentuj pogl康 "krajowych Polak闚", czyli 瞠 nic si nie uda, natomiast on podziela pogl康 Polak闚 w "Czikago", 瞠 b璠zie zajebi軼ie.
Ciekawy pogl康, 瞠 mamy dwa typy Polak闚. Jednych, kt鏎zy narzekaj na rzeczywisto嗆, kt鏎 poniek康 sami tworz, natomiast drugich, kt鏎zy tak bardzo wierz w sukces w tym kraju, 瞠 spieprzyli za Ocean...
Pomijaj帷, 瞠 bycie Polakiem to dla mnieco wi璚ej ni nale瞠nie do dw鏂h skrajnych grup reprezentuj帷ych albo przesadny pesymizm, albo hurraoptymizm. Ka盥y ma swoje pogl康y, co nie oznacza, 瞠 musi zaraz przynale瞠 do jakiej grupy, b康 z ni si identyfikowa.

A z Polakami z "Hameryki" niechcia豚ym mie nic wsp鏊nego. Nie dlatego, 瞠 co do nich mam. Ja ich po prostu nie szanuj. Nie szanuj ludzi, kt鏎zy wyjechali do obcego kraju 20 lat temu i po dzi dzie najwi瘯szym ich osi庵ni璚iem jest namalowanie orze趾a na ka盥ym murze i w ka盥ym kibluw Jackowie. Nie szanuj ludzi, kt鏎zy wmawiaj wszystkim jakim to rajem jest Chicago, kiedy wi瘯szo嗆 z nich bezwzgl璠nie wykorzystuje tych biedak闚, kt鏎zy dostali zielon kart i ni w z帳 nie znaj angielszczyzny. Nie szanuj ludzi, dla kt鏎ych szczytem patriotyzmu jest wytapetowanie sobie pokoju na bia這-czerwono. Nie szanuj idiot闚, kt鏎zy zamierzaj stawia statu造 wolno軼i pod Warszaw. Chcecie mi si przypodoba? Przesta鎍ie pierdoli jak Max Kolonko. Zamiast stawia statu造 wolno軼i i "Chrystusa Kr鏊a" dajcie kas na budow szk馧. Skoro tak wam si powodzi i tak bardzo kochacie Polsk, (瞠 z niej zwiali軼ie) pom騜cie tym ma造m, niewierz帷ym w siebie, biednym "polaczkom" z Polski.
Oczywi軼ie nie twierdz, 瞠 wszyscy macie pstro w g這wie, ale wi瘯szo嗆 z Was tak. No bo jak mo積a siedzie z w豉snej woli 20 lat w kiepskiej dzielnicyw kraju, gdzie jest si obywatelem drugiej kategorii i wmawia wszystkim dooko豉, 瞠 si jest patriot. W dodatku na dow鏚 tego robi co takiego:

Piosenka na dzi:
http://chessm4n.wrzuta.pl/audio/a9yVMSDky0/

poniedzia貫k, 22 wrze郾ia 2008
Wiara, mit i idea

"W 篡ciu nie warto wierzy. Lepiej mie ide. Ide mo積a zmieni. Z wiar nie jest tak lekko."

To jest cytat z "Dogmy" Kevina Smitha. Cytat pod kt鏎ym w pe軟i si podpisuj.
Ale sam wierz... :P
Mo瞠 to do嗆 g逝pie, ale tak w豉郾ie jest.
Nie wierz co prawda w jaki osobowy byt, kt鏎y czuwa nad nami i jest przy tym ca趾owicie wszechwiedz帷y, wszechmocny i wszechobecny. B鏬 jest pewnym uproszczeniem. Jak dla mnie to metafora, pod kt鏎 ka盥y przypisuje co mu si 篡wnie podoba. Od stworzenia 鈍iata, poprzez 鄉ier a po pogod. Metafora fizyki, chemii, biologii, kosmologii i matematyki. Uproszczona odpowied na pytania, na kt鏎e nauka jeszcze nie znalaz豉 odpowiedzi, b康 odpowiedzi znale潭 nigdy nie b璠zie mog豉. Mit, kt鏎ego istnienia nijak potwierdzi nie idzie (zaprzeczy te nie), ale dla kt鏎ego wielu mordowa這, morduje i mordowa b璠zie. Mit, kt鏎y w umys豉ch wielunabiera formy, tre軼i i warto軼i. Warto軼i nierzadko wy窺zej ni wolno嗆, rozs康ek, a nawet cz這wiek. Co pod czym ja w 瘸dnym wypadku podpisa si nie mog i nigdy nie podpisz.

W co zatem wierzy ateista?
W przyja潯. W mi這嗆. W zrozumienie. W cz這wieka.
I cho 篡cie nierzadko zaprzecza mojej wierze, ja si tym nie zra瘸m. Aczkolwiek mo瞠 to b陰d? A mo瞠 wcale nie - bo w przeciwie雟twie do boga (lub bog闚) istnienie przyja幡i, czy mi這軼i rzeczywi軼ie odczuwam. Widz efekty ich dzia豉nia. Nierzadko namacalne dowody.
Ale ta moja wiara nie jest do ko鎍a wiar. Nie ponad wszystko, bo i j nierzadko zmieniam, b康 porzucam - jak ide.
Tak jak np. wiar w idea造. Ich po prostu nie ma. Idea造 istniej, ale na papierze lub z daleka. Podejd bli瞠j, a zobaczysz, 瞠 to nie idea - to cz這wiek. Ma wady i zalety. Pope軟ia b喚dy - jak ka盥y. Jest zdolny do czyn闚 wielkich, b康 pod造ch, a "bosk" iskierk w sobie ma, ale to ma chyba ka盥y.
Ca趾owicie przekonany jestem o tym, 瞠 tej drugiej po堯wki tak na prawd tam nie ma.Wielu ni mo瞠 by z wi瘯szym lub mniejszym trudemi z wi瘯sz lub mniejsz prac nad sob. Wszystko zale篡 od ch璚i, determinacji i wzajemnej fascynacji.
Wiem to cho熲y po sobie, albowiem spektrum kobiet jakie mi si podobaj, b康 mnie fascynuj jest ogromne. Jedne mniej, drugie bardziej, ale 瘸dnej nie dam miana "idea逝", bo zawsze znajdt, kt鏎a b璠zie pasowa豉 do mnie bardziej, ni poprzednia. Ka盥y tak ma, ale nie ka盥y si do tego przyzna i nie w romantycznych uniesieniach. Po prostu ta prawdziwa mi這嗆 to nie te motylki, czy hormony. To wzajemnewspieranie, wybaczanie i zrozumienie. Romantyczne uniesienia s pi瘯ne i powinny by szanowane, ale to nie wszystko, ani nawet nie po這wa. To ma造 u豉mek tego co potocznie zwie si mi這軼i...
Tak oto Wam rzecze romantyk, ateista i realista w jednym :P

Piosnka na dzi:

http://www.wrzuta.pl/audio/9nvv3KXP07/

niedziela, 21 wrze郾ia 2008
Jesie

Jesie... Cho to dziwne dla wi瘯szo軼i ludzi to jest to moja ulubiona pora roku. Lub jedna z ulubionych, bo zim te bardzo lubi. Na miejscu trzecim plasuje si wiosna. Na zas逝瞠nie ostatnim za lato...
Lata szczerze nienawidz. Jest takie puste i proste w formie. Gor帷e. A kipi od spo貫cznego przymusu le瞠nia z dup na pla篡, wyje盥瘸nia gdzie popadnie. A mi si nigdy nie chce. Nie chce mi si wyje盥瘸 w miejsca, w kt鏎ych przy akompaniamencie bulwar闚 wbrew sobie b璠 zmuszany do wypoczynku, przy kt鏎ym nie wypoczywam. Do cieszenia si por roku, kt鏎a mnie wcale nie cieszy.

Dlatego ciesz si, 瞠 lato si ko鎍zy. Ciesz si, 瞠 zaczyna si ta pora roku, w kt鏎ej panuje spo貫czne przyzwolenie na przesiadywanie w pubach i w domu. W kt鏎ej ram闚ka telewizyjna poszerza si znacznie o programy z dupy, w kt鏎ych ONI 酥iewaj, czy ta鎍z na lodzie i z kt鏎ych mog szydzi. W kt鏎ej 鈍iat nabiera kolor闚 i kontrast闚, a wieczory i noce staj si d逝gie i daj odpocz望 moim oczom nie zadr璚zaj帷 ich nadmiarem s這鎍a.
Kocham jesie. Szczerze.
To zawsze na jesie i w zimpoznaj kobiety, kt鏎e potem odgrywaj jak捷 rol w moim 篡ciu. To zawsze na jesie bycie zadumanym nie jest niczym nadzwyczajnym. Nikt ode mnie nie wymaga, 瞠bym skaka z rado軼i gdy tego nie chc. To na jesie pada deszcz, a temperatura pozwala za這篡 kurtk, kapoc i chodzi po ulicach incognito. To wtedy nie otacza mnie nadmiar bezmy郵no軼i, a rozs康ny umiar zadumy. Po prostu to lubi.

D逝go nic tu nie pisa貫m. Niemoc tw鏎cza. Wynik豉 nie z braku przemy郵e i czasu, lecz z nadmiaru i czasu i przemy郵e (przemy郵e przede wszystkim). Ale zacz窸a si jesie i cieszy mnie to niezmiernie. Do tego stopnia, 瞠 zachcia這 mi si co tutaj o niej napisa i dalej krystalizowa my郵i. Bardziej "legalnie", bo na jesie (aw tpor roku pisanie bloga za zboczenie nie uchodzi).
Znowu mog by legalnym romantykiem, znowu mog by sam w鈔鏚 wielu. I znowu 鈍iat b璠zie bardziej ezoteryczny, bardziej ekscytuj帷y w swojej codzienno軼i. Pe軟iejszy.